zamknij         x
Serwis www.artboomfestival.pl używa plików cookies zgodnie z opisaną polityką prywatności. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na użycie plików cookies.
KTO CO KIEDY GDZIE

Dombois Florian


Urodził się w 1966 roku w Berlinie. Studiował geofizykę i filozofię w Berlinie, Kilonii oraz na Hawajach, a następnie pracował nad doktoratem w Amsterdamie i Berlinie. Tytuł doktora obronił w dziedzinie studiów kulturowych na podstawie rozprawy pod tytułem Czym jest trzęsienie ziemi?. Rozwinął zagadnienie Sztuki jako badań naukowych, aby rozszerzyć naukowe sposoby wyrazu. Praktykę artystyczną wiąże z badaniami nad procesami tektonicznymi i innymi zjawiskami naturalnymi. Projekty realizuje w różnorodnych mediach, takich jak instalacja dźwiękowa, książka artystyczna, wirtualny environment, koncert. Jest także autorem licznych artykułów naukowych i esejów, a także aktywnym uczestnikiem konferencji naukowych i wykładowcą na uczelniach artystycznych i uniwersytetach (m.in. Zentrum für Kunst und Medientechnologie Karlsruhe, Bundeskunsthalle Bonn, Art Center Los Angeles, ATR Kioto). Od 2003 roku kieruje Instytutem Studiów Transdyscyplinarnych Y. Jest przewodniczącym rady naukowej Uniwersytetu Sztuki w Bernie. Brał udział w wielu wystawach zbiorowych, a także pokazywał prace na kilku wystawach indywidualnych, w tym Terra Antwort w Galerie Rachel Haferkamp w Kolonii (2003) i What Are the Places of Danger? w Imprimerie w Bazylei (2007). Mieszka i pracuje w Kolonii i Bernie.

W swoich pracach Florian Dombois usiłuje badać zjawiska naturalne, zwłaszcza trzęsienia ziemi. W swoich transmedialnych projektach, jak na przykład Auditory Seismology, artysta łączy dane uzyskane za pomocą sejsmografów z wykresami graficznymi i dźwiękiem wywołanym przez drżenia ziemi. Istotnym elementem projektów Dombois jest także zagadnienie percepcji; odbiór i zachowanie odbiorców sztuki wobec jego naukowo-artystycznych eksperymentów.

Artysta w swoich wypowiedziach i licznych wykładach towarzyszących projektom artystycznym zadaje pytania o relacje pomiędzy sztuką a dociekaniem naukowym. Bada, eksploruje i rozwija towarzyszącą sztuce europejskiej od czasów wczesnego renesansu aż do wielkiej awangardy wczesnego modernizmu ambicję wielu artystów, by sama sztuka, proces twórczy, były ściśle powiązane z nauką. W takim kontekście sama sztuka staje się rodzajem badania naukowego, a badanie naukowe otrzymuje artystyczny wymiar.

Dombois często pracuje z określonym, wybranym przez siebie miejscem. Na efekty takiej pracy składają się mapy i opisy topografii, przypominające konceptualno-landartowe rezultaty prac Roberta Smithsona. Tak jak w przypadku wciąż na nowo odkrywanego klasyka konceptualizmu i land artu, także u Dombois możemy ciągle zapytywać o historię miejsca, tak tę powszechną, jak i prywatną, niezwykle intymną.

Dedykowane miejscu prace artysty świetnie wpisują się w dedykowany konkretnemu miastu Festiwal ArtBoom, zwłaszcza w jego trzecią edycję, której postulowanymi hasłami wywoławczymi są między innymi nowe technologie w sztuce, utopia oraz pojęcie gry i absurdu. Prace Dombois korzystają zarówno z najnowszych osiągnięć nauki, jak i – w swej absurdalnej utopijności połączenia nauki ze sztuką – pozostają artystyczną grą, tak z tradycją sztuki konceptualnej i awangardowej, jak i z historią miejsca i odbiorcą.


Wojciech Szymański

Szkieletor i Błękitek

Każde miasto poza historią oficjalną i pisaną, wysoką, tą, która interesuje profesjonalistów, posiada także historię niską, wernakularną, związaną raczej z mową, nie pismem. Ta szemrana, nierzadko nierozsądna wizja historii przybiera często postać miejskiej legendy.

Jedną z najstarszych i najbardziej rozpowszechnionych zapewne miejskich legend, których geneza gubi się w mrokach średniowiecza, jest historia o dwóch wieżach. Kraków, jak każde inne średniowieczne miasto w Europie, którego główny kościół posiada nierównej wysokości wieże, ma swoją własną wersję tej opowieści.

Historia ta rozpoczyna się w XIII wieku, kiedy to do istniejącego już korpusu kościoła Mariackiego zaczęto dobudowywać dwie wieże. Wzniesienia wież podjęli się dwaj bracia, których możemy, lecz nie musimy, nazywać Kainem i Ablem. Starszy brat budował wieżę północną, młodszy natomiast południową. Braterska zgoda i współpraca zakończyły się, kiedy wieża młodszego z braci, Abla, przerosła wieżę Kaina. Starszy brat zabił młodszego, początkowo wyższa wieża południowa, niedokończona do dziś pozostała niższa, a z wyższej, dokończonej po morderstwie i okupionej braterską krwią do dziś rozbrzmiewa hejnał. Nóż, którym zgładzony został młodszy brat wisi w jednej z bram Sukiennic; gdzie jest grot strzały, która zabiła hejnalistę, nie wiadomo.

Kraków jednak nie ogranicza się do Starego Miasta, a nowoczesna, dwudziestowieczna wersja średniowiecznej opowieści, która jest jednocześnie przypowieścią o nierówności, rozgrywa się nieco dalej; ma swoje własne wieże i swoich własnych biblijnych bohaterów.
Nowoczesna legenda miejska o dwóch wieżach, która zainspirowała pracę Floriana Dombois dotyczy dwóch biurowców: nigdy nie ukończonego „Szkieletora” oraz ukończonego po dłuższym czasie „Błękitka”. Jest to legenda o złych i próżnych komunistach, którzy w latach siedemdziesiątych rzucili wyzwanie staremu Krakowowi, pragnąc wybudować nowe centrum nowoczesnego miasta z nowymi, o wiele wyższymi od starych i sięgającymi nieba wieżami, kończąc tym samym prymat królewskiego i mieszczańskiego historycznego serca miasta. Jest to zresztą jedynie część większej legendarnej historii miejskiej. Źli i głupi w swej pysze komuniści próbowali zniszczyć Kraków już wcześniej, budując Nową Hutę i kombinat, by jego wyziewy zatruły powietrze w starym Krakowie i zniszczyły wiekowe zabytki. Próbowali tego też później, sytuując wielki Hotel Forum nad Wisłą, tak, aby urągał swoją lokalizacją i formą Skałce i Wawelowi. Próby te szczęśliwie nie powiodły się, hotel po krótkim okresie prosperity został opuszczony, a biurowiec Naczelnej Organizacji Technicznej nigdy nie został nawet skończony i stoi jako ruina określana czułym mianem „Szkieletora”.

Praca Floriana Dombois, na którą składały się lasery i odległościomierze, umieszczone na dachu niższego „Błękitka” oraz na szczycie wyższego „Szkieletora”, oraz komputerowo wygenerowana wizualizacja odchyleń i ruchów obu budynków w czasie rzeczywistym, obejmowała nie tylko interesujące w kontekście legendy o dwóch wieżach budowle, lecz także całą przestrzeń pomiędzy nimi, urbanistyczną oś wyznaczaną przez aleję Powstania Warszawskiego. Była z jednej strony próbą oswojenia tej przestrzeni i trwałej ruiny, jaką do dziś pozostaje „Szkieletor”. Z drugiej, pomimo swojej ogromnej skali, weszła w niezwykle intymną relację z dwiema wieżami, podchodząc do nich jak do organizmów żywych, które, jak każdy budynek, poruszają się i żyją, a dzięki mariażowi sztuki, geodezji, fizyki i informatyki „rozmawiają” ze sobą na naszych oczach.

Przywrócony wieży w ruinie głos nakierowuje uwagę jeszcze na jedną mityczną historię-legendę. Jest nią opowieść o wieży Babel i nigdy nie ukończonym – jak ona i „Szkieletor” – utopijnym projekcie nowego miasta pod Wawelem-Babelem.

Wojciech Szymański


Kuratorzy: Philippe Pirotte, Wojciech Szymański

Zdjęcia: Weronika Szmuc



16/06/2011 - 19/06/2011

21:00 Szkieletor i Błękitek