zamknij         x
Serwis www.artboomfestival.pl używa plików cookies zgodnie z opisaną polityką prywatności. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na użycie plików cookies.
28.09.2015

Za nami pierwszy weekend 7. Grolsch ArtBoom Festivalu




W tym roku 7. Grolsch ArtBoom Festival, krakowskie wydarzenie poświęcone sztuce w przestrzeni publicznej przebiega pod hasłem „Przemiana wsi w miasto”. Nic więc dziwnego, że artyści wzięli na warsztat powracające w różnych formach zjawisko chłopomanii, czyli zachwytu inteligencji wiejskim stylem życia, krzepkością chłopów, ludową obyczajowością. Ten motyw, znany z końca XIX wieku, na przełomie XX i XXI wieku staje się znów niezwykle silny, a topos wsi wydaje się znów powszechnie obowiązującym.

Polska klasa średnia chce migrować poza mury miejskie, na przedmieścia i podmiejskie wsie. Szuka spokoju, ciszy, ale i odmiennych stosunków społecznych – bliskich relacji sąsiedzkich, braku anonimowości, tak typowej dla wielkich aglomeracji. Czy jednak w tym zachłyśnięciu się urodą wsi nie jest tylko ułudą, stanem wyobrażonym? Artyści z krytycznym zacięciem spoglądają na wybiórczy obraz wsi, jaki dawniej polska inteligencja, a dziś po prostu klasa średnia, sobie stworzyła. O tym właśnie jest wystawa Cavaleria rusticana Michała Łagowskiego, której kuratorem jest Stanisław Ruksza.

Już tytuł tej wystawy dobrze pokazuje, z czym będziemy mieli do czynienia. To odwołanie do opery Cavaleria rusticana Pietro Mascagniego. Tytuł oznacza „rycerskość wieśniaczą”, a sama opera na wielu poziomach miała konfrontować przeszłość i teraźniejszość, pokazywać prawdziwy obraz. Po latach jednak okazało się, że sztuczności nie udało się obejść, a wiejski styl życia zaprezentowany na scenie jest tylko odbiciem wyobrażeń. Michał Łagowski, jeden z najciekawszych performerów młodego pokolenia, pokazuje napięcia, jakie rodzą się na granicy nawet nie wsi i miasta, ale raczej szeroko rozumianego centrum i peryferii. To często radykalne akcje. Artysta pyta kobiety z koła gospodyń wiejskich o feminizm, a siano, synonim letnich przyjemności, staje się jednym z elementów scen jak z horroru.

Mam wrażenie, że to, co w ostatnim czasie działo się w sztuce współczesnej opowiadającej o polskiej wsi i peryferiach, to przestępstwo przemilczania i estetyzowania przemocy – zaznacza Michał Ługowski. - Naszym przeznaczeniem było dostarczanie barwnych historii z życia, które miały dokumentować i potwierdzać dominujący zestaw założeń teoretycznych.

Kraków był w końcu XIX wieku jednym z najważniejszych ośrodków chłopomanii. Widoczną oznaką tego zjawiska były śluby malarza Włodzimierza Tetmajera z chłopką z Bronowic, Anną Mikołajczykówną oraz poety Lucjana Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną, których zaślubiny stały się inspiracją dla najsłynniejszego polskiego dramatu, czyli Wesela Stanisława Wyspiańskiego. Nic dziwnego, że w programie tegorocznego Grolsch ArtBoom Festivalu nie zabrakło odwołań do tamtego wydarzenia. Już miejsce wystawy kuratorowanej przez Piotra Sikorę Wsiosko! ma znaczenie – to Rydlówka, czyli Muzeum Młodej Polski. Miejsce-legenda. To tam właśnie odbyło się słynne wesele z dramatu. I do wesela odwołań w sztuce młodych artystów (jak Przemek Branas, Bartek Buczek, Hubert Gromny i Xavery Wolski, Anna Molska, Marta Sala) nie brakuje. Wystarczy wspomnieć o pracy Karoliny Kowalskiej Rave, która zmontowała fragmenty filmu Wesele, jak dzieło kina akcji, zmieniając też tło muzyczne. Zintensyfikowała wizualne doświadczenie, spiętrzyła akcję.

Anna Królikiewicz swoją instalacją Honey/Moon w Domu Zwierzynieckim także odwołuje się do dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Tu króluje miód. Wiadomo, „miodowy miesiąc”, „życia słodkiego jak miód”, „cud, miód i orzeszki”. W budynku, w którym mieści się oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, nawet ściany ociekają miodem. Ale jednak zapach sprowadza do rzeczywistości – woń mokrej ziemi, oranego i bronowanego pola przypomina, że wieś to nie tylko te słodkie wyobrażenia, ale i twarda rzeczywistość.

Warto zaznaczyć, że ArtBoom od kilku lat stawia na współpracę z ArtLoop Festival w Sopocie. Co roku jeden z projektów znad morza prezentowany jest w ramach krakowskiego festiwalu. Tym razem jest to właśnie instalacja Anny Królikiewicz.

Organizatorem festiwalu, który potrwa od 25 września do 9 października, jest Krakowskie Biuro Festiwalowe.

Pełen opis festiwalowych projektów można znaleźć na stronie www.artboomfestival.pl