11.06.2010

Guy Ben Ner opowiadał o swoich filmach

Pomimo doskwierającego upału w Pawilonie Wyspiańskiego na spotkaniu z Guy Ben-Nerem pojawili się pierwsi goście festiwalowi, aby obejrzeć starsze filmy artysty, posłuchać jego opowieści i zadać pytania.

Pracuję w technice video, bo lubię być ekonomiczny – mówił Ben-Ner – Poza tym taśma filmowa jest zbyt mocno sfetyszyzowana. Proces powstawania filmu, jest dla mnie podobny do malowania obrazu – dodaje. Nad wszystkimi etapami produkcji filmu artysta pracuje sam. W konsekwencji daje mu to dużą swobodę: ma możliwość zbliżać się i oddalać od powstającego dzieła, dodawać nowe elementy czy „przemalowywać” pod wpływem nowych spostrzeżeń.
I'd give it to you if I could but I borrowed it, pierwszy z prezentowanych filmów, przygotowany został na odbywające się raz na dziesięć lat Skulptur Projekte Münster. Film, w którym główne role grają artysta i jego dzieci, pełen jest nawiązań i cytatów z historii sztuki i samej imprezy. Artysta w geście apropiriacji niejako wypożyczył prace artystów takich jak Pablo Picasso, Jean Tinguely, Marcel Duchamp, Joseph Beuys, Andreas Slominski, Rodney Graham. Staram się pokazać, że sztuka jest przydatna, a nie skomplikowana – mówił Guy Ben-Ner komentując naturę tych filmowych zapożyczeń. W ramach ciekawostek opowiedział on także, że kiedy prezentował ją po raz pierwszy, widz siadając na rowerze sam regulował sposób oglądania filmu prędkością pedałowania i „kierunkiem jazdy”.

Wild Boy opowiada historię „dzikiego chłopca”, który zostaje poddany procesom socjalizacji. Uczy się zachowań, które w naszym „cywilizowanym” świecie uchodzą na „normalne”: alfabetu, posługiwania się językiem mówionym, sposobu ubierania czy savoir vivre. Praca ta odnosi się do figury ojca, jego obowiązków i prerogatyw, ale także pokazuje, że proces wychowywania jest skomplikowaną obustronną relacją. Nie ma tu jasnej granicy między sztuką a życiem, między użyciem a nadużyciem. Rzeczywistość jest sceną. – mówił.

Ostatni z zaprezentowanych filmów Moby Dick, w którym główną rolę, obok artysty, gra jego córka Elia, nawiązuje do słynnej powieści Hermana Melvilla. Wspólnie, w domowej kuchni, inscenizują sceny zaczerpnięte z książki, w których przemoc miesza się z groteską, miłość z okrucieństwem, śmieszność z powagą. Ben-Ner podejmuje w tej pracy temat domu jako przestrzeni, w której dokonuje się krytyka zastanego porządku, i w ramach której walczy się o granice własnej intymności. Sięga także do krytycznego potencjału zabawy i tradycji komedii slapstickowych. Artysta opowiedział nam także, że film Moby Dick po raz pierwszy prezentowała obecna na spotkaniu Barbara London, która jutro w Muzeum Narodowym o godz. 13.00 wygłosi wykład Cutting Edge Is Still Sharp.